poniedziałek, 10 maja 2010

Maj

(fot. http://www.flickr.com/photos/obo-bobolina/1805425014/in/faves-37444014@N08/)

Oto jest. Wreszcie. Wymarzony, wytęskniony, słoneczny, ciepły (chciałoby się, żeby był ;)) miesiąc maj. Magiczny miesiąc zakochanych. Dlaczego? "Chemie miłości" wyjaśnią - jak podejrzewam - psycholodzy, neurobiolodzy... Biedny maj - dyskryminowany, bo nie ma w nazwie litery "r". Ale jaka miłość, skoro:
"... kochasz 
a zawiało śniegiem" 
 (Teresa Ferenc, Kochasz)
"Gramy dalej" - Republika

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz